26 czerwca 2021
Manuel Antonio
Manuel Antonio pełen przygód.W deszczowy piątek, gdy lało jak z cebra ja spacerowałam po jednym z najpiękniejszych Parków Narodowych Kostaryki o tej samej nazwie. A tam uciekałam przed wrednymi małpa...
Czytaj dalej →Relacje, zdjęcia i trasy z podróży dookoła świata.
26 czerwca 2021
Manuel Antonio pełen przygód.W deszczowy piątek, gdy lało jak z cebra ja spacerowałam po jednym z najpiękniejszych Parków Narodowych Kostaryki o tej samej nazwie. A tam uciekałam przed wrednymi małpa...
Czytaj dalej →22 czerwca 2021
Urlop rozpoczęty. Walizka (!) spakowana, plecak pod ręką, a w butiku lotniskowym kupiłam książkę. Kryminał z fabułą na Markizach. Może to nie do końca ten kierunek, ale skusił mnie tytuł "W prażącym s...
Czytaj dalej →14 grudnia 2019
Niesamowite, przy check-oucie w hotelu żegnałam się z kelnerami i recepcjonistkami, bo po tak długim czasie zdążyli się już do nas przyzwyczaić i poznać nasze przyzwyczajenia (nie byliśmy w końcu gość...
Czytaj dalej →11 grudnia 2019
Cały pobyt mieszkaliśmy w hotelu znajdującym się na przedmieściach San José, w stylowej i bogatej miejscowości Pozos, kolokwialnie od głównej ulicy zwanej jednak Lindora. Wzdłuż Lindory znaleźć można...
Czytaj dalej →11 grudnia 2019
Wydarzyło się to pomiędzy 6-8 grudnia. Totalne szaleństwo, bo 6 grudnia mieliśmy imprezę Christmas Party organizowaną przez firmę w jednej z miejscowości pod San José i musiałam -stety bądź niestety-...
Czytaj dalej →11 grudnia 2019
Do Monteverde udałam się w dniach 29.11 - 1.12. z jednodniową eskapadą do Río Celeste. Mottem przewodnim było jak to mówią pięknie po hiszpańsku: Monteverde vale la pena! (Warto udać się do Monteverde...
Czytaj dalej →09 grudnia 2019
Kolejny weekend (21.11.)to wycieczka na wulkan do Parque Nacional Volcán Irazú, a potem do pobliskiego Parque Prusia. Ten drugi to dla Polaków jednak żadna "nowość", bo to głównie park sosnowy, któryc...
Czytaj dalej →09 grudnia 2019
Niestety biję się w piersi, ale Kostaryka tak mnie wciągnęła, że zaniechałam pisania na blogu na dobre. Jednak chcę koniecznie nadrobić wpisy i to z adnotacją o datach, dla celów historycznych oczywiś...
Czytaj dalej →11 listopada 2019
Dzień okazał się być deszczowy i jedyna fajna rzecz, którą udało mi się zrobić to poplywanie w basenie mimo wszystko. Staraliśmy się zabić czas siedząc długo na śniadaniu na tarasie hotelowym, a potem...
Czytaj dalej →07 listopada 2019
Otwiera sie dla mnie nowy etap latania. Tym razem służbowo, tym razem w grupie i tym razem w biznesie. Witaj Holandio. Polecę z Amsterdamu do Paryża czy bezpośrednio do Panamy? Oto jest pytanie. A jed...
Czytaj dalej →01 lipca 2019
Opuściłam hostel w Palomino o 10:30 rano by wyruszyć w podróż na lotnisko w Santa Marta, skąd miałam lot do Bogoty, a reszta już wiadoma. Witaj Frankfurcie! Jest 15:52. Jeszcze tylko chwila i boarding...
Czytaj dalej →28 czerwca 2019
Mój ostatni bądź przedostatni już dzień :( Wszystko zależy od sytuacji w samolocie, a jest dość kiepska..
Czytaj dalej →