11 grudnia 2019
Montezuma e Isla Tortuga
Jest to taka turystyczna dość miejscowość dla osób lubiących plażę i wyznających Purą Vidę.
Pura Vida to stan umysłu, stan bycia, stan podejścia do świata i otoczenia. Żeby to lepiej wytłumaczyć znajduję tylko angielskie określenia: slow life, chill, do not worry, enjoy the moment.
Sami Kostarykanie częstokroć witają się i żegnają w ten sposób, by podkreślić wartość czerpania przyjemności i doceniania życia. W całej Kostaryce można trafić na sklepy dla turystów w koszulkami z leniwcami, tukanami, papugami, małpami, palmami i właśnie napisem PURA VIDA.
Ja wybrałam się na Wyspę Żółwia z opcją dwóch snorkelingów przy rafach koralowych. Jak zwykle było pięknie i nawet nieco z przygodami, bo trafiło mi się miejsce na rufie motorówki (z przodu). Stąd oprócz opalania na leżąco zaliczyłam jeszcze efekty podskakiwania na falach jak w wesołym miasteczku na rollercasterze.
Podczas snorkelingu CHYBA widziałam małe rekiny. Chyba.
Na wyspie widziałam piękne pawie, stado dzikich świń, udomowioną jedną otyłą świnię oraz iguany.
Bielutka plaża, przejrzysta turkusowa woda, w tle rajskie wyspy, słońce i wypoczynek. Amen ;p