Przejdź do treści
Al otro lado del mar
SJO-(LIB)-AMS-KRK

14 grudnia 2019

SJO-(LIB)-AMS-KRK

Niesamowite, przy check-oucie w hotelu żegnałam się z kelnerami i recepcjonistkami, bo po tak długim czasie zdążyli się już do nas przyzwyczaić i poznać nasze przyzwyczajenia (nie byliśmy w końcu gośćmi, którzy wpadają tylko na jeden-dwa dni). Codziennie rano na śniadaniu przynosili mi kawę, którą lubię i nie zadawali uporczywego pytania o numer pokoju w celu odhaczenia na liście, bo już go pamiętali. Większość osób z naszej dużej grupy też kojarzyli po imieniu. Przy pożegnaniu wiele osób życzyło mi miłej podróży. Naprawdę polecam Aloft Hotel San José ;-)

P.S. Do tego mieli oryginalne serwetki ;-)


***
A teraz wzmianka odnośnie LIB. Tylko raz się z tym do tej pory spotkałam, ale to chyba dość popularne zjawisko. Oficjalnie mój lot miał być SJO-AMS, ale gdzieś ukradkiem i zupełnym przypadkiem zauważyłam w rezerwacji, że było uwzględnione międzylądowanie w Liberii (region pięknego wybrzeża Guanacaste graniczący z Nikaraguą). Dlaczego tak? Dla turystów zapewne. Tam bez wysiadania z samolotu poczekaliśmy godzinę na resztę pasażerów i odlecieliśmy już normalnie do Amsterdamu.

***
Nie pytajcie mnie o lot, bo business class to zupełnie inny wymiar podróży. Przepyszne jedzenie, dużo alkoholu, niesamowicie wygodne fotele w samolocie rozkładane na płasko jak łóżko. Wielka poduszka, ciepły kocyk, dużo miejsca na nogi, kosmetyczka (amenity kit) i upominek (tym razem od KLM) buteleczka w kształcie kamienicy w Amsterdamie z zawartością jednego z rodzajów Bolsa.
Do tego dostęp do business lounge na lotniskach, gdzie panuje błoga cisza i naprawdę można wypocząć. W Kostaryce był w porządku, ale ten w Amsterdamie... Number 1!
Prysznice, spa, specjalne wyciszane pokoje, żeby się przespać, do tego na ogólnej przestrzeni dużo foteli-leżanek, dużo foteli-bombek (ta nazwa została wymyślona właśnie przeze mnie, bo nie wiem jak się nazywa taki rodzaj fotela), czasopisma i książki w różnych językach, przystosowane miejsca do pracy, dużo jedzenia, pysznej kawy i free bar. Jak na 6h oczekiwania na kolejny lot, naprawdę luksus. Jak ja potem wrócę znowu do ekonomicznej...?!?

Niemniej, ze zniecierpliwieniem czekam już na powrót do domu ;-)



***
N.Verde

Galeria

Zobacz też

Montezuma e Isla Tortuga

11 grudnia 2019

Montezuma e Isla Tortuga

Wydarzyło się to pomiędzy 6-8 grudnia. Totalne szaleństwo, bo 6 grudnia mieliśmy imprezę Christmas Party organizowaną przez firmę w jednej z miejscowości pod San José i musiałam -stety bądź niestety-...

Czytaj dalej →
San José

11 grudnia 2019

San José

Cały pobyt mieszkaliśmy w hotelu znajdującym się na przedmieściach San José, w stylowej i bogatej miejscowości Pozos, kolokwialnie od głównej ulicy zwanej jednak Lindora. Wzdłuż Lindory znaleźć można...

Czytaj dalej →
Bogate Wybrzeze vol.2: KRK-AMS-PTY-SJO

22 czerwca 2021

Bogate Wybrzeze vol.2: KRK-AMS-PTY-SJO

Urlop rozpoczęty. Walizka (!) spakowana, plecak pod ręką, a w butiku lotniskowym kupiłam książkę. Kryminał z fabułą na Markizach. Może to nie do końca ten kierunek, ale skusił mnie tytuł "W prażącym s...

Czytaj dalej →
Manuel Antonio

26 czerwca 2021

Manuel Antonio

 Manuel Antonio pełen przygód.W deszczowy piątek, gdy lało jak z cebra ja spacerowałam po jednym z najpiękniejszych Parków Narodowych Kostaryki o tej samej nazwie. A tam uciekałam przed wrednymi małpa...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →