Przejdź do treści
Al otro lado del mar
La Paz

13 listopada 2017

La Paz

Hotel Savoy ***, La Paz
Postaram się jutro dopisać coś więcej, bo robimy sobie dzień chodzenia po stolicy i szukania korzystnych tourów.
Niestety zdrowie zamiast iść w lepszą stronę idzie w gorszą, ale zostało już tylko 11 dni, więc trzeba wykorzystać je w pełni. Mamy w planach jeszcze 64-kilometrowy zjazd rowerowy z wysokości ponad 4000m npm na sławnej "Drodze Śmierci" - "Camino de la muerte", wycieczkę całodniową do Tihuanaco, podróż do Uyuni i spędzenie 3 dni na największej pustyni solnej świata "Salar de Uyuni" (uwaga, nie będzie Internetu), powrót przez Potosi i zwiedzenie chociaż jednej z tamtejszych czynnych kopalń srebra oraz na ostatnią chwilę dojazd do Santa Cruz, skąd mamy lot w przyszły piątek. Jak zdążymy, to może wpadniemy jeszcze na pobliski cmentarz Che Guevary. Nie ma czasu na chorowanie czy leżenie w łóżku.
***
We did it!!! Po raz kolejny:-) Ponad 60km na rowerach na tzw."Death road" już za nami;-)
Mała fotorelacja poniżej:





***
Zaraz następnego dnia zebraliśmy rzeczy i wyruszyliśmy z inną wycieczką do /lub też na Chacaltaya, czyli szczyt górski (kolejne 5400 m npm - rekord!), gdzie jest najwyżej położony stok narciarski na świecie (choć lodowiec znika z oszałamiającą szybkością). Stoku w sumie to nie widzieliśmy... Ukrył się czy jak, może nie z tej strony? Albo był zamknięty? Ale w zamian zobaczyliśmy piękne zbocza górskie z tonami pokruszonych minerałów, Wikipedia mówi, że to łupki (po hiszpańsku "piedra pizarra"). Niesamowite widoki!






Na koniec zjechaliśmy do jednej z dzielnic La Paz, w której można zobaczyć sławną "Valle de la luna" - "Moon valley". Jedno z najpiękniejszych sklanych formacji na świecie, utworzone ponad 20 mln lat p.n.e jako dno jeziora. Duuuuużego jeziora. Wcześniej miejsce to nazywało się "Valle de los espiritus", czyli "Spirit valley" - dolina duchów, ale odkąd w latach 60-tych ubiegłego wieku zawitał tam Neil Armstrong i powiedział, że miejsce to kojarzy mu się z Księżycem, rząd boliwijski postanowił zmienić nazwę.







N.Verde

Galeria

Zobacz też

08 listopada 2017

Puno

Dotarliśmy do miejscowości Puno nad jeziorem Titicaca. Jest to najwyżej położone jezioro na świecie, ponad 3800 m npm, znajduje się na granicy Peru i Boliwii. Spędzimy tu dwie noce, o ile wszystko pój...

Czytaj dalej →
Copacabana

11 listopada 2017

Copacabana

Witaj Boliwio! Hostel "Puerto Alegre". Jutro płyniemy promem na dwie wyspy na Jeziorze Titicaca: Isla de la Luna i Isla del Sol, uznawane za początek cywilizacji Inków i miejsce narodzin samego Słońca...

Czytaj dalej →
Uyuni - Salar de Uyuni

17 listopada 2017

Uyuni - Salar de Uyuni

Znikamy na pustynię oddzieleni od prądu, Internetu i cywilizacji na 3 dni, a potem bezpośrednio po powrocie do Potosi, gdzie może uda się odpocząć. *** Zdrowie kiepsko, ale wczoraj kupiłam sobie syrop...

Czytaj dalej →
Potosi

20 listopada 2017

Potosi

Wczoraj dotarliśmy do Potosi - głównego miasta kopalnianego Boliwii. Od rana czuliśmy się przemęczeni, w dodatku strasznie trudno nam się oddychało, ale sprawa szybko się wyjaśniła - Potosi leży na wy...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →