Przejdź do treści
Al otro lado del mar
Arequipa

06 listopada 2017

Arequipa

"Peter's Hostel", c/ San Juan de Dios 209, Arequipa
Po prawie 12h w autobusie z Cuzco w końcu wczoraj wieczorem przybyliśmy do Arequipy. Miasto na pierwszy rzut oka bardzo nam się podoba i chyba zostaniemy tutaj nawet jeden dzień dłużej niż planowaliśmy. W planach mamy zobaczenie "niedalekiego" kanionu Colca - tylko 5h drogi w jedną stronę i dzisiaj się okaże, czy zdecydujemy się na opcję trekkingu 3-dniowego na dno i z powrotem czy totalnie wykończeni po wspinaczce na górę Machu Picchu (ok.3060m npm), a zaraz następnego dnia po niej na Montañę de colores (ok.5200m npm), darujemy sobie kolejne wspinaczki i zadowolimy się oglądaniem kanionu z samej góry, z popularnego punktu widokowego Mirador del condor.
Wpisy o Limie i Cuzco pojawią się wkrótce, gdyż chwilowo nic, ale to nic mi się nie chce.
***
Ostatecznie wybraliśmy opcję light, czyli zwiedzanie jednodniowe. Kupiliśmy tour w hostelu za 45 soli/osoba + dodatkowo płatne wejście na teren Parku Narodowego Colca 70 soli/osoba. Zwiedzanie obejmowało dojechanie do popularnego punktu widokowego, gdzie że skał kanionu wylatywały nad nasze głowy kondory, największe ptaki na świecie. Przewodnik mówił, że zdarza się także, że nie wylatują w ogóle, zatem mieliśmy szczęście, bo widzieliśmy jakieś 5 sztuk.
Potem zatrzymaliśmy się jeszcze w 3-4 punkach widokowych, miasteczku Yankee oraz na jakuzee termalne, ale nie skorzystaliśmy, bo tylko wyciągali za nie pieniądze.
Ogólnie to wróciliśmy nieco rozczarowani, bo nie zobaczyliśmy głębokości kanionu w całej swej okazałości, choć to najgłębszy kanion na świecie. Jak powiedział przewodnik, dalej autobusem ani autem dojechać się nie da... Da się tylko jak ktoś wykupi wycieczkę 3-dniową z trekkingiem dół-góra.
Przewodnik pokazywał nam też górę, za którą źródło ma Amazonka, najdłuższa rzeka świata. Pytanie tylko, czemu nie zabiorą nas faktycznie do źródła, a pokazują górę przed?
Podsumowując, wróciliśmy strasznie zmęczeni i rozczarowani, ale widoki były ładne.
***
Któregoś wieczora spacerując lub też, będąc bardziej precyzyjnym, błądząc po Arequipie wpadliśmy z Adrianem na salon barbera. Zdecydowanym ruchem dłoni pokazałam mojemu koledze z pracy gdzie mógłby zająć miejsce, jeśli ma taką ochotę. W sumie to od Limy coś mu już trułam "weź się Pan ogol, będziesz Pan lepiej wyglądał". Wszystko wskazuje na to, że wziął sobie moje rady do serca i długo czekać nie musiałam. Pan golibroda usadowił Adriana na fotelu, ustalił ze mną wszystkie szczegóły, a Adrianowi się przekazało: "Będzie jak w katalogu". Dokumentacja poniżej. Nie wiem czy mu się podobało, raczej tak, bo nie słyszałam reklamacji, ale może to go zmotywuje do nauki hiszpańskiego xD




N.Verde

Galeria

Zobacz też

Lima

29 października 2017

Lima

Jesteśmy z Adrianem u naszego Coucha, Giancarla. Adres: *** Czas coś pozwiedzać:) *** Lima nawet nam się podobała, pomimo wielu nieprzychylnych komentarzy wyczytanych w Internecie. Główne atrakcje to...

Czytaj dalej →
Cuzco

02 listopada 2017

Cuzco

Mamy problemy z Internetem, dlatego chwilowo brak aktualizacji. Jutro wspinamy się na Machu Picchu i wstajemy o 4 rano, a na sobotę wykupiliśmy tour na Montañę de 7 colores, czyli górę 7 kolorów. Wyja...

Czytaj dalej →

08 listopada 2017

Puno

Dotarliśmy do miejscowości Puno nad jeziorem Titicaca. Jest to najwyżej położone jezioro na świecie, ponad 3800 m npm, znajduje się na granicy Peru i Boliwii. Spędzimy tu dwie noce, o ile wszystko pój...

Czytaj dalej →
Copacabana

11 listopada 2017

Copacabana

Witaj Boliwio! Hostel "Puerto Alegre". Jutro płyniemy promem na dwie wyspy na Jeziorze Titicaca: Isla de la Luna i Isla del Sol, uznawane za początek cywilizacji Inków i miejsce narodzin samego Słońca...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →