Przejdź do treści
Al otro lado del mar
Cuzco

02 listopada 2017

Cuzco

Mamy problemy z Internetem, dlatego chwilowo brak aktualizacji. Jutro wspinamy się na Machu Picchu i wstajemy o 4 rano, a na sobotę wykupiliśmy tour na Montañę de 7 colores, czyli górę 7 kolorów. Wyjazd też około 5 rano, więc przez kolejne 2-3 raczej nie będzie wpisów.

***
Zatrzymaliśmy się w hostelu "Gringo's House" przy Av. Antonio Lorena 18. Prowadzi go sympatyczna rodzinka peruwiańska, która przyczyniła się w naszej wyprawie do pierwszych śmiesznych opowieści. Mianowicie okazało się, że byliśmy pierwszymi w tym hostalu gośćmi z bookinga i... I w sumie nic w tym nie było takiego nadzwyczajnego, tylko, że sami właściciele nie ogarniali tego portalu xD Tym mniej rozumieli język angielski, choć w ofercie widniało, iż rzekomo powinniśmy się dogadać. Tzn. Adrian powinien się dogadać. 
Dostaliśmy zamówiony pokój (chyba, bo miała być dwójka, a była trójka^^), Adrian wchodzi do łazienki, żeby sprawdzić czy z prysznica leci ciepła woda (naczytał się przed wylotem blogów, że "tam, w Ameryce Południowej, często jej nie ma w hostelach", odkręca kurek i mówi: 
-Leci zimna.
Ja: -Eeee, niemożliwe.
-No zimna leci, trzeba to zgłosić, bo miała być ciepła w ogłoszeniu.
Ja: -To idź zgłaszaj, ale dobrze sprawdziłeś? Ja się jeszcze nie spotkałam, żeby zimna woda leciała z prysznica w hostelach.
-Sprawdziłem, zimna leci. Idę zgłosić.
I poszedł.
10 minut później.
-Powiedzieli, że ciepła woda kosztuje dodatkowo 2 sole od osoby, ale wiesz, w sumie to nie wydatek, ja się pod zimną myć nie będę.
Ja: -I zgodziłeś się już?
-No, powiedziałem, że to nie fair, bo nie było w ogłoszeniu nic, żeby trzeba było dodatkowo płacić, ale zaakceptowałem, bo pod zimną się myć nie będziemy. Powiedzieli, że skoro jesteśmy ich pierwszymi gośćmi z bookinga, to nam z uprzejmości dadzą za darmo.
Ja: -O, jak miło z ich strony.
Po chwili pukanie do drzwi. Wchodzi Pani z obsługi.
Obsługa: Tutaj mają Państwo zamówione dwie szklanki z wrzątkiem. Ale nieee, nie trzeba nic dopłacać ;) 
Adrian, gratulacje w komunikacji xD
P.S. Woda ciepła leciała spod prysznica, tylko trzeba było chwilkę dłużej poczekać.

***
Cusco jest bardzo pięknym, średniej wielkości miasteczkiem z wieloma zachowanymi budynkami kolonialnymi, szczególnie na rynku i w jego okolicach. Nastawione jest w 100% na turystykę, więc zarówno młodzi jak i starzy Peruwiańczycy zdzierają z białego człowieka bez skrupułów i miną mówiącą coś w rodzaju: "Jesteś biały, stać Cię było, żeby TUTAJ przyjechać, znaczy to, że masz pieniądze, wybierasz się zapewne jutro na Machu Picchu, znaczy to, że masz BARDZO DUŻO pieniędzy, więc płać". Płać o wiele za dużo niż zapłaci za ten sam produkt Peruwiańczyk. I nie ma opcji targowania się, oj nie. Odnieśliśmy nawet wrażenie, że w całym mieście istnieje coś takiego jak zmowa cenowa. Wszyscy sprzedawali po zawyżonej cenie i wcale nie dlatego, że Cusco to miasto turystyczne. Peruwiańczycy naprawdę płacili taniej (pytaliśmy w hostelu, ile nasza rodzinka płaci za dane produkty i gdzie kupują, nam nie sprzedawali już po tej samej cenie..).

Wejście na Machu Picchu w jeden dzień faktycznie dużo kosztuje. Nas wyszło jakieś 1000 pln za cały dzień.. Wejście zorganizowane na własną rękę, nie żadna tam wycieczka z biura turystycznego. Owszem, nie wybraliśmy najtańszej opcji, ale najwygodniejszą (komfort kosztuje). Opcji wejścia na Machu są co najmniej 3, ale najtańsza może trwać od min. dwóch dni do tygodnia, środkowa -nasza- jest jednodniowa, choć droga, natomiast najdroższa -jednodniowa lub kilkudniowa- z biurem turystycznym wynosi jakąś fortunę.
Chciałabym tutaj zaznaczyć, że wejście jest drogie, ponieważ Machu Picchu to główna atrakcja turystyczna Peru, zatem rząd i mieszkańcy zarabiają na niej kokosy - ceny są zawyżone do granic możliwości. Nawet dla przeciętnego Polaka, którego dochody są wyższe, ceny wydają się być odrealnione. Ale do rzeczy.

Wybraliśmy opcję szybką, czyli pociągiem. Wyglądało to mniej więcej tak:
1. Pobudka o 4:00:
2. Taxi z Ubera zabrało nas do odległej o 35 km stacji kolejowej w Poroy (ok. 20 soli).
3. Bilet na pociąg Inti Rail z Poroy - Aguas Calientes. Odjazd: 5:55 ($68)
4. Autobus z Aguas Calientes do strefy archeologicznej Machu Picchu ($12)
5. Bilet wstępu (*opcja rozszerzona o montañę Machu Picchu) (ok. 208 soli)
6. Wspinaczka na szczyt góry Machu Picchu
7. Zejście ze szczytu i wejście do obszaru strefy archeologicznej Machu Picchu (czyli tej, z której jest najbardziej znane zdjęcie we wszystkich przewodnikach)
6. Autobus powrotny do Aguas Calientes ($12)
7. Pociąg powrotny do Poroy. Odjazd 16:15. ($87)
8. Taxi (nie było Ubera) do Cusco. Przyjazd: ok. 21:00 (25 soli)
Niektóre ceny są w solach, niektóre w dolarach. Oczywiście te w dolarach przeliczane były automatycznie na sole po dodatkowo korzystnym w okienku koszcie przewalutowania. Tak zarabia się na turystach z zagranicy..

Ale i tak pięknie było :)
***
Wspinając się na górę siedmiu kolorów  vel. tęczową górę czyli "rainbow mountain"  a  po hiszpańsku zwyczajnie "montaña de colores",  zmieniliśmy team na "Coca Travel".
Nowe "badge" (identyfikatory) już w użyciu xD

Trasa od Cuzco przez dalszą część Peru i Boliwii mieć się będzie mniej więcej tak:


N.Verde

Galeria

Zobacz też

GYE-LIM

28 października 2017

GYE-LIM

Oczekając na lotnisku.. Robią strasznie dużo kontroli, na każdym kroku jest sprawdzanie paszportu, danych i przepytywanie: A po co, na ile, co, jak, gdzie dalej, kiedy powrót? etc. Nota bene, taksówka...

Czytaj dalej →
Lima

29 października 2017

Lima

Jesteśmy z Adrianem u naszego Coucha, Giancarla. Adres: *** Czas coś pozwiedzać:) *** Lima nawet nam się podobała, pomimo wielu nieprzychylnych komentarzy wyczytanych w Internecie. Główne atrakcje to...

Czytaj dalej →
Arequipa

06 listopada 2017

Arequipa

"Peter's Hostel", c/ San Juan de Dios 209, Arequipa Po prawie 12h w autobusie z Cuzco w końcu wczoraj wieczorem przybyliśmy do Arequipy. Miasto na pierwszy rzut oka bardzo nam się podoba i chyba zosta...

Czytaj dalej →

08 listopada 2017

Puno

Dotarliśmy do miejscowości Puno nad jeziorem Titicaca. Jest to najwyżej położone jezioro na świecie, ponad 3800 m npm, znajduje się na granicy Peru i Boliwii. Spędzimy tu dwie noce, o ile wszystko pój...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →