Przejdź do treści
Al otro lado del mar
Cotopaxi

09 października 2017

Cotopaxi

Wczoraj wybraliśmy się w dwa samochody na wulkan Cotopaxi. Drugi, zaraz po najwyższym Chimborazo, największy wulkan w Ekwadorze. Moja pierwsza górska wspinaczka z prawdziwego zdarzenia. Ogólnie trudno jest się tam dostać bez samochodu (i to terenowego), bo podjazd ma dobrych paręnaście kilometrów w górę. Parkuje się na wysokości ok. 4600m npm, a potem jest już czysty trekking do schroniska i dla chętnych dalej do drugiego, w krainie wiecznego śniegu. Pierwsze schronisko jest na poziomie ok. 4840m, drugie - nie wiem, bo nie doszłam. Celem było dotarcie tylko do pierwszego śniegu, gdzie wspina się ta garstka Szaleńców, której nie wystarczyło zobaczyć widoków z pierwszego schroniska. Ogólnie to wspięliśmy się na wysokość 5025m!!!!!!! A było okropnie ciężko, ta wspinaczka mnie wykończyła:(( Ja się wspinałam na każde 10m ponad 2 minuty przerwy, miałam zawroty głowy, serce mi nie wyrabiało. Innym szło jakoś lepiej. Łącznie dotarcie do śniegu zajęło nam 3,5h, schodzenie 0,5h. Gdyby nie poznana na szlaku Maria z Lojy, raczej odpuściłabym przed końcem, bo satysfakcjonowało mnie dotarcie do czerwonego pyłu wulkanicznego i czerwonych kamieni. Ale jej szło tak samo beznadziejnie i ciężko jak mnie, że postanowiłyśmy się razem wspierać.
Od drugiego schroniska wejście na szczyt Cotopaxi jest już tylko dla zaawansowanych i z przewodnikiem. Szczyt leży na wysokości 5879 m npm. Pozdrowienia dla Jeszcze Większych Szaleńców, którzy tam docierają :)
Photos will be uploaded soon. Jak tylko wyzdrowieję, bo dzisiaj mój żołądek się zbuntował i sprawiał spore kłopoty, przez co leżałam bez sił cały dzień w łóżku. Gdyby tabletki nie pomogły, wzięliby mnie do szpitala, ale już jest lepiej. Jutro kurs Riobamba.





















N.Verde

Galeria

Zobacz też

Quito

30 września 2017

Quito

Dzisiaj był obchód po całej rodzinie Doñi Rocio, u której się zatrzymałam, a po południu jej siostra, szwagier i sistrzenica zabrali mnie na Środek Świata - La mitad del mundo. Byłam na równiku, yupii...

Czytaj dalej →
Latacunga, Pujilí

04 października 2017

Latacunga, Pujilí

Wytęskniona od dobrych 5 lat Latacunga i Pujili, w końcu jestem tutaj!!!!!! :)))) Rano wybraliśmy się z Javierem na lokalny targ w Pujilí (tutaj mieszkamy). Nakupiliśmy pełno owoców, pooglądaliśmy rze...

Czytaj dalej →
Riobamba

12 października 2017

Riobamba

Na początku widziałam tylko przedmieścia i niewykończone betonowe domy jakich pełno w całym Ekwadorze. Nic ciekawego. Ale potem pojechaliśmy do centrum... POLECAM. Piękne kolonialne miasto, między XVI...

Czytaj dalej →
Baños de Agua Santa

13 października 2017

Baños de Agua Santa

Baños de Agua Santa już za mną :) Wpis wkrótce, gdyż tymczasem muszę się wyspać przed jutrzejszą eskapadą na Lagunę Quilotoa. P.S. Jestem cały czas w Pujili, bo co tydzień są tutaj imprezy miasta, któ...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →