Przejdź do treści
Al otro lado del mar
Rach Gia

22 marca 2024

Rach Gia

 Po wymeldowaniu z hotelu zamówiliśmy taksówkę przez tutejszą aplikację Grab i przejechaliśmy nią na terminal promowy położony we wschodniej części wyspy. Stamtąd po 2h oczekiwania, wsiedliśmy na prom do Rach Gia. Bez trudu trafiliśmy do hostelu oddalonego o 350m od przystani i po zameldowaniu postanowiliśmy udać się na poszukiwania motoru.


A to była prawdziwa droga przez mękę...

Zjechaliśmy chyba całe miasto, byliśmy w sklepach motocyklowych, u mechaników, jechaliśmy taksówką skuterową w 3 osoby, jechaliśmy też normalną taksówką z przerwą na odwiedziny u znajomych taksówkarza, który chciał nam pomóc. Gdy u znajomych po pytaniu młodego Wietnamczyka "Are you looking for a motorbike or car?" odpowiedzieliśmy "motorbike", ciekawym trafem drzwi się zamknęły, a nowy kolega taksówkarz jakby nigdy nic zabrał nas do Cafe Boulevard na kawę, by poczekać na "kogoś, kto wie dużo o motorach i może nam pomóc ". Gdy "ten ktoś " przyjechał po 15 minutach, a my zapłaciliśmy rachunek za napoje za 3 osoby (podobno przez pomyłkę obsługi;) , znajomy przyjechał i nagle po zamianie paru słów sobie pojechał. Gestem ręki naszego drivera zrozumieliśmy, że czas kawuni się skończył i mamy wsiadać do samochodu. Ostatecznie dojechaliśmy do garażu z wystawionym motorem. Panowie go odpalili, silnik jak torpeda (kryterium W.), kolor pasuje (moje kryterium), po czym przyszło nam porozmawiać o cenie. Cóż zrobić, za drogi. Targu nie było. Po paru dobrych godzinach poszukiwań, poprosiliśmy ostatecznie o zawiezienie do hotelu.

Żeby naszego niefarta było dość, postanowiliśmy przejść się na lokalną gastronomię. Trafiliśmy na miejsce z kociołkiem, którego do końca nie potrafiliśmy obsługiwać. Niby zupa gotowa i gorąca, a tu się okazało, że jednak trzeba było w niej jeszcze parę rzeczy pogotować... Witek nie zjadł, bo niedobre. Ja zjadłam, bo w dzieciństwie byłam niejadkiem i już mi przeszło. Trzeba nadrobić;)




Jutro kierunek Ho Chi Minh (Saigon).

***

N.Verde

Galeria

Zobacz też

KTW-PQC

18 marca 2024

KTW-PQC

 Attention please! ;)Po długim okresie spokojnego życia na lądzie, przyszedł czas wyruszenia w kolejną zamorską podróż.  Towarzyszyć będzie mi Witek, mój zeszłoroczny i żądny przygód nabytek.Planowany...

Czytaj dalej →
Phu Quoc

21 marca 2024

Phu Quoc

 Wyspa powitała nas słoneczną pogodą. Na aklimatyzację nie było czasu, wychodząc z samolotu przez tzw. rękaw, dało się już odczuć mocny zaduch. Na miejscu było ok. 31°C, a my ubrani w adidasy, długie...

Czytaj dalej →
Rach Gia - Ho Chi Minh (Sai Gon)

22 marca 2024

Rach Gia - Ho Chi Minh (Sai Gon)

 Rano przeszliśmy się na śniadanie do lokalnej kawiarni za rogiem. O dziwo miasto to jest całkiem spore i sprawia wrażenie bogatego, zatem sami mieszkańcy często jadają na mieście. Jako turyści z Zach...

Czytaj dalej →
Ho Chi Minh - Cu Chi

25 marca 2024

Ho Chi Minh - Cu Chi

 Od razu po dotarciu na terminal autobusowy w Ho Chi Minh City, zamówiliśmy sobie taksówkę w aplikacji Grab (nie obsługują tutaj Ubera ani Bolta). Ciekawostką jest fakt, że nie trzeba podpinać karty,...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →