Przejdź do treści
Al otro lado del mar
Kyoto, Arashiyama

05 maja 2018

Kyoto, Arashiyama

A teraz moja ulubiona część. Wcześnie rano pojechaliśmy na najbliższą nam stację Umeda, zakupiliśmy 1-dniowy bilet dla turystów do Kyoto ("Hankyu Kyoto Line") obejmujący dojazd do Arashiyamy i wsiedliśmy w pociąg typu Express (ważna informacja), ponieważ przegapiliśmy stację przesiadkową w Katsurze i musieliśmy wracać się aż z Karasumy. A co tam kolejne 3 przystanki dalej.. Dla nas to standard! W Arashiyamie podążaliśmy śladem dziesiątek Japończyków, stąd bez problemu przeszliśmy przez most Togetsukyo w stronę centrum miasteczka, zobaczyliśmy buddyjską świątynię oraz od razu skręciliśmy w stronę LASKU BAMBUSOWEGO. Czyli po co tak właściwie zgodziłam się polecieć do Japonii.







Tam właśnie zobaczyliśmy po raz pierwszy na żywo dwie japońskie GEJSZE, które widać było, robiły furorę także dla samych Japończyków, którzy cisi i skromni z natury od razu zatrzymywali się, wyciągali telefony i poruszeni robili dziesiątki zdjęć. Tam też poznałam sympatycznego malarza, który sprzedawał pocztówki-reprodukcje swoich obrazów. Okazało się, że Pan mówił też nieco po hiszpańsku (!) i to zdecydowanie lepiej niż po angielsku, więc ucięliśmy sobie miłą pogawędkę ;-)
Wracając szliśmy stroną przy rzece, gdzie można było poczuć błogi sielankowy weekend.






Później pojechaliśmy do centrum (stacja Kawaramachi) na sushi do gdzieś-wyczytanego-na-innych-blogach słynnego sushi baru Chojiro. Było fajnie, ciekawie, ale nigiri ze świeżą rybą nie jest raczej  dla mnie :(
W Kyoto warte zobaczenia są oczywiście dzielnica "Pontocho" oraz dzielnica gejsz "Gion", świątynia Fushimi-Inari, Złoty (Kinkaku-ji) i Srebrny Pawilon (Ginkaku-ji), przy czym Uwaga: wcale nie są obok siebie! Na pewno jest też więcej do zobaczenia, ale my mieliśmy tylko jeden dzień i trochę się nabiegaliśmy.





















N.Verde

Galeria

Zobacz też

Tokyo

30 kwietnia 2018

Tokyo

Dotarliśmy! Cali i zdrowi, a to najważniejsze :) Na wstepie jednak mamy -1 dzien na zwiedzanie, czyli tylko półtora dnia. Pierwszego pojechaliśmy zobaczyć swiatynie Sensō-ji i Asakusa oraz poszliśmy n...

Czytaj dalej →
HND - ITM: Osaka

03 maja 2018

HND - ITM: Osaka

Witamy w Osace. Lot był spokojny, choć cierpieliśmy nieco z głodu, a linie lotnicze (ANA) niestety nie rozdawały na swoim pokładzie niczego więcej jak zimną herbatę. Po naszych skromnych zapytaniach o...

Czytaj dalej →
KIX-FRA-KRK

06 maja 2018

KIX-FRA-KRK

Dziesięciogodzinny lot Osaka Kansai przez Frankfurt przebiegł.... pomyślnie, a za chwilę przesiadka do Krakowa. W samolocie z Japonii dostałam miejsce w pasie środkowym obok niemowlęcia 5-miesięcznego...

Czytaj dalej →
Muang Thai: KRK-FRA-BKK

06 października 2018

Muang Thai: KRK-FRA-BKK

Urlop czas zacząć. Przede mną i Adrianem niemal 3-tygodniowe wakacje w Tajlandii. Na poczatek próbujemy sie dostać do Bangkoku przez Frankfurt. Pierwszy lot minął pomyślnie, jednak nie dali nam biletó...

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →