27 października 2017
Montañita
Miejscowość jest turystyczna i słynie ze świetnych warunków do surfingu. Jest też parę szkółek oraz wypożyczalnie desek ($5 za 1h). W hostelu (Hostel Moai) poznałam Remy'ego z Francji (mam nadzieję, że tak się pisze jego imię), więc trzymamy się razem wylegując w hostelowych hamakach, pilnując rzeczy na plaży i zajadając owoce morza. Jutro kierunek lotnisko w Guayaquil i lot do Limy, gdzie dołącza do przygód Adrian. Oby lot wypalił, bo strona Avianki nie chce zrobić mi check-in'u :(