Przejdź do treści
Al otro lado del mar
PVG - BUD

12 kwietnia 2024

PVG - BUD

 Nasza droga powrotna odbywa się z przesiadką w Szanghaju, na którą mamy ponad 18h. Przygotowani wcześniej do tak długiego międzylądowania, skierowaliśmy się od razu do kolejki po 24-godzinną bezpłatną wizę tranzytową na zwiedzanie miasta. Po ok. godzinie załatwiania formalności wyszliśmy z terminalu z nową naklejką w paszporcie i zaczęliśmy błądzić po jednym z największych lotnisk na świecie w poszukiwaniu kantoru, a potem szybkiego pociągu magnetycznego Maglev do centrum miasta. W kantorze panowała prawdziwa chińska biurokracja. Paszport Witka został zeskanowany dwu lub trzykrotnie, a nasz ostatni banknot studolarowy prześwietlony pod trzema różnymi maszynami rentgenowskimi (?). Do tego "pan wymieniacz" podstawił Witkowi tableta z różnymi informacjami po chińsku i tylko przesuwał strona po stronie prosząc o milion autografów. Całość trwała dobre 10 minut. 

Szczęśliwie zaopatrzeni w chińskie juany poszliśmy łapać kolej magnetyczną, która trasę ponad 40km pokonuje w zawrotne 8 minut, rozpędzając się przy tym do prędkości 431km/h. Niestety w godzinach, w których my do niej wsiedliśmy, była widoczna informacja, że pojedzie maksymalnie 300km/h, co przełożyło się na skandaliczną minutę opóźnienia w stosunku do oryginalnego czasu podróży;) Oprócz pociągu na lotnisko kursuje także metro, ale jedzie chwilę dłużej. Sam pociąg nie dojeżdża też do ścisłego centrum, tylko trzeba się przesiąść na ów metro linii 2, więc jak komuś się nie chce przesiadać to można jechać całą trasę wyłącznie metrem, ale turyści wybierają zwykle połączenie kolejki Maglev + metro, bo jest przy tym większa frajda.

Sam Szanghaj powitał nas mocnym deszczem. W kilku odwiedzonych McDonaldach nie było ubikacji (w ogóle nie było..), a uzyskanie dostępu do Internetu bez zakupu lokalnej karty SIM, wymagało mocnej gimnastyki. Pomimo mojego wcześniejszego przygotowania (ściągnięte na telefon dwie aplikacje z VPNem), ciężko było się podłączyć do lokalnych bezpłatnych WiFi, które np. na lotnisku życzyły sobie skanu paszportu. A gdy już się udawało uzyskać połączenie, było ono dość wolne i oczywiście nie mieliśmy dostępu do wielu polskich stron czy mapy google. Włączenie VPNa rozwiązywało ten problem, ale nie z każdą stroną i jednak trwało to zwykle dłuższą chwilę.

Wracając do opisu miasta, uważamy, że jest świetnie skomunikowane. Wiele tuneli metra w centrum łączy się z galeriami handlowymi, więc de facto można przebywać długo pod ziemią i chodzić od jednej do drugiej galerii. Pierwszy raz byliśmy też w centrum handlowym, w którym były same luksusowe marki, a mimo wszystko chodziło po niej wielu odwiedzających z torbami zakupowymi.

Z kolei wchodząc do niektórych salonów z telefonami komórkowymi, zdaliśmy sobie sprawę, że modele oferowane w Europie są w Chinach  już nieaktualne lub wręcz niedostępne, gdyż oni są o dwie lub trzy serie do przodu. A cenowo wychodzą.. ok. 40% taniej niż u nas.

W jednej cukierni urzekło mnie, że po zapłaceniu za herbatę i deser, pani po chwili przyniosła mi zwrot 10 juanów z informacją w translatorze, że zapomniała naliczyć mi rabatu "happy hour".

To tylko kilka smaczków z naszego krótkiego pobytu w tym mieście. Wiele nie udało nam się niestety zobaczyć z racji ciągle padającego deszczu, który zmuszał nas do szukania schronienia pod dachem. Niemniej, jak na kolejne gigantyczne miasto wieżowców, obojgu nam się bardzo podobało i czuliśmy się w nim bardzo bezpiecznie. Wszyscy napotkani Chińczycy (zarówno służba celna, jak i sprzedawcy i osoby na ulicy) były dla nas bardzo miłe, a większość z nich mówiła nawet bardzo dobrze po angielsku!

Podsumowując, chętnie wrócimy jeszcze do Chin, jeśli nadarzy się taka tranzytowa okazja.








***

N. Verde

Galeria

Zobacz też

Ha Long - Cat Ba

08 kwietnia 2024

Ha Long - Cat Ba

 Jesteśmy już w słynnej zatoce Ha Long, a dokładniej udało nam się przetransportować pod wieczór na wyspę Cat Ba. Pogoda od czasu naszego przyjazdu do Północnego Wietnamu, niestety nie jest najlepsza....

Czytaj dalej →
HAN - PVG

11 kwietnia 2024

HAN - PVG

 Z wyspy wróciliśmy do Hanoi, żeby spędzić jeszcze jedną noc i zrobić ostatnie zakupy. Chcieliśmy sprzedać motorek, ale w drodze powrotnej z zatoki Ha Long, ok. 1,5h przed dotarciem do stolicy, złapał...

Czytaj dalej →

12 kwietnia 2024

BUD - Kraków

 To ostatni odcinek naszej trasy. Obecnie oczekujemy na lotnisku w Budapeszcie na autobus Flixbusa, który dowiezie nas na dworzec autobusowy w Krakowie. Planowany czas podróży to ok. 9h.***N. Verde

Czytaj dalej →

12 grudnia 2024

Phillipines: Kraków - BUD - PEK

Nocą 8 grudnia na dzień po zakończonym weselu kuzynki, wyruszyliśmy w drogę do Budapesztu, by rozpocząć dalekie wschodnie wojaże w Pekinie, przemianowanym w języku międzynarodowym na lokalne Beijing.

Czytaj dalej →

← Wszystkie wpisy

Kolejna podróż

1 900 PLN z 5 000 PLN

Wesprzyj podróż →