04 lipca 2021
Nicaragua: Isla Ometepe
Po slabej nocy obfitujacej w przygody z "mloda" tarantula w mieszkaniu, w ktorym zostalam sama (sic!), dzisiejsza trasa z Guanacaste do Nicaragua przebiegala nastepujaco:
8:40 am
Potrero - Huacas (taxi 1.5k colones)
Huacas - Belen (500C bus)
Belen - Liberia (750C bus)
Liberia - Hospital Metropolitano (taxi 1k C- musialam odebrac wydrukowany wynik testu na covid wraz z pieczatka szpitala)
Hospital Metropolitano - Terminal autobusowy (pieszo 15 min w deszczu)
Terminal autobusowy - Granica z Nikaragua (1.7k C bus)
Opuszczenie Kostaryki: $10
Wjazd do Nikaragua: $13
Granica - Rivas ($4 bus - czyste naciagactwo, normalnie kosztuje $2)
Taxi do portu Rivas ($1)
Rivas - prom na wyspe Ometepe (50 córdobas + $1 za wejscie do portu jako obcokrajowiec)
Port w Ometepe - miasteczko Altagracia (taxi 30 córdobas)
6:20pm
Ciezka podroz 8h, ale wszystko poszlo OK :) I teraz najlepiej smakuje mojito w restauracji hostelu!
***
Na wyspie planuje spedzic ok. 3 dni. Spotkany w porcie emerytowany wojskowy powiedzial mi, ze wyspa jest super spokojna, miejscowi nazywaja ja "Oasis de la paz", czyli Oaza Spokoju. Sklada sie z dwoch czynnych wulkanow: La concepción i Maderas. Jutro planuje wypozyczyc skuter lub rower i nieco pozwiedzac :)
Moj nowy znajomy dal mi tez swoj númer w razie W i mam do niego dzwonic cokolwiek by mi sie nie stalo, bo ma "kontakty" w calym kraju. W koncu pracowal w wojsku, co nie? Obym nie musiala korzystac z jego pomocy!
***
Update:
Na wyspie pierwszego dnia po przebudzeniu czekala mnie niemila przygoda z bankomatem, ktory w momencie wydawania mi pieniedzy zostal uziemiony. Padl prad na calej wyspie. Lokalni mowia, ze to sie zdarza caly czas. Karte mi oddal, pobral kwote z konta ale pieniedzy nie wydal.. Po godzinnym oczekiwaniu i telefonach wlasciciela stacji benzynowej, na ktorej stal bankomat, nie wskuralismy absolutnie nic. Towarzyszyl mi wlasciciel mojego hostelu, ktory za drobna oplata mial mnie podrzucic do atrakcji turystycznej Ojo del agua, ale w miedzyczasie czekala nas podroz 25km do miasteczka Moyogalpa na drugim koncu wyspy. Tam znajdowal sie oddzial banku i rozmawialam z dyrektorem, ktory osobiscie zadzwonil do Managua by sprawdzic status mojej transakcji. Bede musiala zrobic reklamacje w moim banku, zeby mi pieniadze wrocily na konto...
Dzien drugi to wypozyczenie skutera ze zmiana biegow z lewej strony jak na motocyklu. Wszystko szlo dobrze, wybralam sie na objazd wyspy drugiego wulkanu Maderas, gdy po kilku godzinach jazdy sie sromotnie wywrocilam... Teraz boliii:( Zaraz potem jeszcze drugi raz i cala roztrzesiona, poharatana, z otwartymi krwawiacymi ranami na rekach, lokciu i udzie stalam i plakalam z nerwow. Natychmiast przybiegli mi z pomoca lokalni mieszkancy, w tym para Holendrow, ktorzy wzieli mnie do siebie, zebym mogla sie umyc z piachu i krwi. Potem poszli po swoj samochod i zapakowali moj skuter na przyczepe, bo nie czulam sie w stanie dalej prowadzic. No more scooters :/ Odwiezli mnie do mojego miasteczka, w ktorym wlasciciel chcial mi policzyc za wygiete lusterko i stopke. Ale potem nie policzyl :)
Wszystko bedzie OK!
***
N.Verde