17 czerwca 2019
Zona Cafetera: Armenia, Salento
Ale nie czekałam długo, podjechało mototaxi.
Po krótkim targowaniu, wsiadłam i dostałam się z powrotem do miasteczka Villavieja. Tam czekał od razu bus do Neiva. O naiwności!!! Moje raczkujące kolumbijskie doświadczenie uczy mnie niewiary w rozkłady jazdy i słowa kierowcy/kasjera biletowego/kontrolera biletów. Wyjazd o 11:15? Świetnie, ruszyliśmy o 12:05. Kolejny autobus "już odjeżdża"? Patrzę na zegarek, 13:15, biegnę kupić bilet, patrzę na godzinę odjazdu na bilecie 13:30. Ok, czekam. Coś przyjechało, to nie ten. Mój będzie dopiero o 14. Przejazd do Armenii 6h? Jechałam ponad 8h.
I tak tutaj utknęłam na noc. Pan z obsługi dworca polecił mi hotel naprzeciwko. Mam jedynkę z własną łazienką, czysty biały ręcznik i telewizor. Dziwnie to pisac, ale.. tesknilam za luksusem.
Jutro kurs Salento.